Pielgrzymka Apostolatu Pielgrzymującej Matki Bożej z Szensztatu do Sanktuarium w Opolu Winowie

Obecność Pielgrzymującej Matki zachęca do wspólnej modlitwy, wycisza nieporozumienia, odbudowuje relacje i zaprasza do pielęgnowania cnót 
bp. Waldemar Musioł 
W wigilię 35. rocznicy poświęcenia Sanktuarium Coenaculum, w sobotę 3 czerwca 2023 r. członkowie Apostolatu Pielgrzymującej Matki Bożej z Szensztatu diecezji opolskiej spotkali się na dorocznej pielgrzymce w Sanktuarium Matki Trzykroć Przedziwnej na winowskim wzgórzu. Przybyło około 260 osób. Pielgrzymka rozpoczęła się Koronką do Bożego Miłosierdzia, a następnie członkowie Apostolatu dzielili się świadectwem, jak Pielgrzymująca Matka wspiera ich w chrześcijańskim życiu i inspiruje do apostolstwa w swoim środowisku.
Uroczystej Eucharystii przewodniczył i wygłosił Słowo Boże Ks. bp Waldemar Musioł. Nawiązując do Ewangelii św. Łukasza o poszukiwaniu dwunastoletniego Jezusa Ksiądz Biskup zaznaczył:
Moglibyśmy powiedzieć, że ziemskie życie Maryi było życiem w drodze, było pielgrzymowaniem. Ale było jedno pielgrzymowanie rzeczywiste, do Jerozolimy. O tym pielgrzymowaniu, o tej drodze przypomniała nam przeczytana przed chwilą Ewangelia świętego Łukasza. Maria i Józef słyszą z ust Jezusa wyrzut: Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mojego Ojca… (Łk 2,41-52)
Chciałbym, by ta historia zainspirowała obecnych tu rodziców, ale nie tylko, ale całe pokolenie ludzi którzy patrzą z troską, do tych którzy idą po nas, do młodego pokolenia – do postawienia sobie pytania.
Z rodzicami chciałbym zapytać, co czynić, gdy dziecko rozpoznawczy swoją drogę, swoje powołanie, nie mam na myśli tylko powołania kapłańskiego czy zakonnego ale także małżeńskie, czy po prostu powołanie do samodzielnego życia, co czynić, gdy zaczyna żyć na własną rękę? Jak przeżyć ten ból?
Jak przeżyć to życiowe doświadczenie?
(…) Co czynić, gdy dziecko, wnuk, może jeszcze niedawno przemiłe dziecko, wzorowy ministrant czy Marianka zagubi się i przestaje widzieć sens swojego bycia w Kościele i odwraca się od Pana Boga? Jak przeżyć ten ból? Czy pozwolić dziecku odejść do swojego życia? Co robić?
(…) Tak, trzeba pozwolić dziecku odejść, ale nigdy nie zrezygnować z troski i konkretnych działań które pozwolą przetrwać więzom. (…) Gdy dziecko dorasta, pozwólcie mu realizować jego życiową misję, jakakolwiek by ona nie była. Pozwólcie mu budować jego własne szczęście, nawet jeśli wiąże się ono z potknięciami i błędami. Nie wolno wam już oczekiwać od nich ślepego posłuszeństwa, choć szacunek zawsze. A próba ustawiania jego życia, to już nie miłość, ani wytrwałość ale egoizm i często łącząca się z nim krzywda. Nietrudno przewidzieć jej skutki…. (…)
Nigdy nie żałujmy trudu włożonego w religijne wychowanie dzieci nawet, jeśli owoce tego wychowania wydają się dziś marne. To, co zostało zasiane w sercu kiełkuje długo, czasem tylko wegetuję a nie rośnie i potrzeba czasu, potrzeba osób, które pozwolą po latach przypomnieć sobie smak matczynej miłości i ojcowskiego chleba, poszanowania tradycji i wiary tak jak było w przypadku marnotrawnego syna.
(…) Nigdy nie porzucaj nadziei na powrót ale też wzmocnieniem tej nadziei musi być nasza wytrwała modlitwa. Modlitwa także przed wizerunkiem Pielgrzymującej Matki Bożej. Ona was dzisiaj błaga, nie tylko jako strapionych rodziców, ale jako pokolenie przypatrujące się postępującej niewierze dzieci i młodzieży. Błagam was o tę modlitwę przed wizerunkiem Matki Bożej Pielgrzymującej, bo Ona jest bronią, nie do walki przeciwko czemu lub komuś, ale Ona jest bronią do walki o świętość mojego dziecka, o zbawienie młodego pokolenia.
(…) Matko, ojcze, babciu, dziadku unikaj pomstowania, agresji a zmień je na świadectwo swojego życia! Nie popychaj swojego dziecka do Boga, ale sam do Niego idź i prowadź. Nie wymuszaj od dziecka dobra, ale sam bądź dobry i dobrym zarażaj! Pozwól się dziecku podglądać się w tym, co Boże w twoim życiu. Zawstydzaj go swoją dobrocią, swoją pobożnością, prostotą – do refleksji o wierze i życiu. Gesty, słowa i uczynki nie mogą ranić, bo wtedy tracą na wartości. Ty w świadectwie trwaj, módl się i w Bogu pokładaj nadzieję tak, jak Maryja!
Siostry i Bracia, niech Maryja Pielgrzymująca, nas pielgrzymujących ścieżkami wiary i życia wspiera we wszystkich naszych rozczarowaniach i lękach dotyczących naszych dzieci i wnuków i całego młodego pokolenia. Wytrwale szukając wraz z Józefem zagubionego Jezusa w jerozolimskiej świątyni, niech nas Maryja inspiruje do duchowego wysiłku, modlitwy i czytelnego świadectwa życia, do ponownego zaufania Bogu. Bo to Ona ma być Światłem dla młodych ludzi i Drogowskazem na ich ścieżkach niepewności zmagania z życiem i szukania jego sensu.

 

Poprzedni wpis
XXXII rocznica poświęcenia sanktuarium na Górze Chełmskiej i pielgrzymki członków kręgów Matki Bożej Pielgrzymującej.
Następny wpis
Ostatni miesiąc Nowenny Koronacyjnej.

Podobne wpisy

  Bóg stworzył mnie kobietą. W mojej kobiecości ukryta jest tęsknota za głębokimi więziami z Bogiem i ludźmi. Istota kobiecości to podarowanie siebie drugiemu TY. Z modlitwy koronacyjnej: „Ty, która…
CZYTAJ WIĘCEJ

Drabina

Drabina Wakacje tuż, tuż. Pomimo sytuacji jaka jest na zewnątrz, związanej z epidemiologicznymi zagrożeniami, wszyscy snują plany urlopowe. Wyjeżdżamy dalej lub bliżej. Zresztą w dzisiejszych czasach podróżowanie nawet do pracy…
CZYTAJ WIĘCEJ