Godzina Maryi …

Godzina Maryi …

         Żagań – 23/24 marca 2019. Miasto żyje obchodami 75 lecia wielkiej ucieczki tunelem „Harry“ z niemieckiego obozu dla lotników alianckich Stalag Luft 3. Na ulicach dużo rodzin. Pogoda piękna, słoneczna, wiosenna, +20C.

        Z wielką otwartością i życzliwością s. Damiana i ja zostajemy przyjęci przez ks. Jarka – proboszcza „kościoła na górce“ i wikariuszy: ks. Jędrzeja i ks. Dariusza. Doświadczamy ciepłego, życzliwego i radosnego przyjęcia – czuć owoc życia charyzmatem parafi – charyzmatem spotkania. „Nawiedzenie NMP“ – tytuł kościoła – „spotkanie Maryi oraz św. Elżbiety w spokojnym Ein Karem, w pobliżu wielkiej Jerozolimy, spotkanie dodające sił wobec radości i trosk w życiu, jakie prowadziły te święte kobiety“ – informuje strona parafialna. Perełką parafii jest wierna kopia kaplicy Grobu Bożego w Jerozolimie z XVI w. i żywy tu charyzmat paschalny.

           Przeżywamy trzecią niedzielę wielkiego postu. Ewangelia niedzieli opowiada, że Jezus jest ogrodnikiem pełnym troski i cierpliwości. Każdego z nas można porównać do figowca, o który On osobiście się troszczy. Jesteśmy zaproszeni, aby przyjać służbę naszego Ogrodnika. Przyjęcie obecności Chrystusa i Jego działania sprawi, że wydamy dobre owoce. Pan daje nam na to czas.

Odpowiadając na zaproszenie ks. proboszcza – mowimy o Apostolacie Pielgrzymującej Matki Bożej z Szensztatu. Maryja ma objawić się w samym centrum wiary, w czynach, myślach, życiu wiernych; żywa, obecna, promienna i pogodna, odmieniając nasz sposób wierzenia i życia. Prawdziwa pobożność maryjna polega na tym, aby stawać się jak Ona: osobami pełnymi Boga. Pośpiech, z którym rusza w drogę do Elżbiety jest oznaką wielkiej wolności oraz życia zaangażowanego i pasjonującego. Prawdziwa pobożność każdego z nas to stawanie się przedłużeniem Jej życia; służenie Bogu z powagą, a siostrom i braciom z czułością.

Maryja przeżywa cud codzienności, bez fajerwerków, bez aniołów, bez wizji. Bóg w codzienności, szarości życia – to znaczy nieść Boga najbliższemu otoczeniu; w rzeczywistości prostej, domowej, zwyczajnej, w której przechadza się Bóg. Coś wielkiego dzieje się w codzienności, bez świadków, z dala od świateł i emocji świątyni. Bóg rozkwita w zwykłym życiu, w codzienności. Bóg działa w naszych relacjach, mówi w naszych rodzinach, w naszych domach, w rozmowach, dramatach, kryzysach, wątpliwościach i zrywach. Mistyka codziennosci.

Maryja wierzy w możliwość niemożliwego. Maryja brzemienna Bogiem, w drodze przez wzgórza Judei, jest obrazem w Ewangelii sensu i celu naszego życia. Być brzemiennym Bogiem, brzemiennym światłem to znaczy żyć w obecności. Mistrz Eckhart pisze, że całe Pismo Święte, cała historia Chrystusa mają tylko jeden cel: sprawić, by Bóg narodził się w nas. Ponieważ Bóg zawsze potrzebuje przychodzić na świat.

Wydaje się, że w obliczu wielkich zmian jakie przeżywamy, także Maryja zmienia taktykę. Robimy nowy krok. Wyrażając to prostym obrazem: Dotychczas to my szliśmy na przedzie, a Maryja nam towarzyszyła – szliśmy pod Jej sztandarem. Teraz to Ona chce iść pierwsza, z przodu, w naszym towarzystwie. To wymaga zmiany taktyki. Nasze życie chrzescijanskie nie urzeczywistnia się w wykonywaniu dzieł olbrzymów – tytanów, ale na otwarciu drzwi naszemu Panu, który nas woła i puka do nas. W Ewangelii tej niedzieli jest to obraz przyjęcia ogrodnika. Księga Objawienia mówi: „Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną“ (Ap 3, 20).

Chrystus stoi u drzwi, Maryja także stoi u drzwi naszego życia, naszego serca. I woła. „Jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy …“. Ona spieszy, aby zawrzeć z nami Przymierze Miłości. To jest godzina Maryi, godzina przymierza miłości rozumianego nie jako punkt dojścia, ale bardziej jako punkt wyjścia w naszym życiu. To spotkanie nas przemienia.

Sługa Boży Jan Pozzobon /Brazylia/, inicjator apostolatu, kieruje się – na pierwszym miejscu – do rodzin. Później jego apostolat rozszerza się dalej. Dnia 10. 09. 1950 roku wyszedł on z Pielgrzymujacą Matką Bożą do rodziny. Od tego dnia odwiedza setki rodzin. Istotne jest wejść do rodziny, aby wypełnić wielkie przykazanie: kochać i być kochanym.

Siostra Damiana – doświadczona krzewicielka Apostolatu Pielgrzymującej Matki Bożej z Szensztatu – stawia pytanie: „co dają rodzinie takie odwiedziny Matki Bożej, czego oczekuje od nas Maryja i o co tu chodzi?“Siostra wyciaga ze swego skarbca przykłady i świadectwa o tym, jak Matka Boża potrafi czynić z rodzin „żywe sanktuarium” – piękne miejsce dla Bogu i miłe ludziom. Maryja zaproszona do rodziny, do osobistego, codziennego życia jej dzieci, czyni małe i wielkie cuda. „Właściwie, to się nic specjalnego nie dzieje. Codzienność. Dzieci przychodzą ze szkoły, obiad, odpoczynek, odrabianie lekcji. Potem przychodzi z pracy mąż. Rozmawiamy ze sobą. Jednak cała atmosfera jest taka, że czasem myślę: Bóg jest rzeczywiście z nami”– brzmi jedno z przytoczonych świadectw.

Siostra podkreśla, że „Matka Boża pragnie wychowywać nas na odpowiedzialnych apostołów „nowej Ewangelizacji”.Zwraca uwagę: „Matka Boża chce być niesiona przez nas do tych, którzy zapomnieli o Bogu. Bóg nie zapomniał o nich. Dlatego potrzebuje nas, aby wprowadzić Maryję pod ich dach, by mogła na nowo przynieść im Chrystusa. Maryja jest najlepszą Misjonarką, ale potrzebuje narzędzi.“

Mówi: „Praktycznie wygląda to tak…“– i przedstawia powstanie, funkcjonowanie i życie kręgów Pielgrzymujacej Matki Bożej. „Zapraszam do współpracy w Apostolacie Matki Bożej Pielgrzymującej – chętne rodziny mogą po Mszy św. wpisać na listę swoje nazwisko, telefon.“

Siostra Damiana kończy słowami: „Nazwa Szensztat – miejsce założenia naszego Ruchu – oznacza w tłumaczeniu na język polski „piękne miejsce”. Życzę Wam, aby Maryja przemieniała nasze domy i rodziny w „piękne miejsca dla Boga i ludzi”. Do pięknych miejsc, do spokojnych miejsc chętnie się wraca, bo tam jest Ktoś, kto na nas czeka, w takich miejscach  pracuje się z zapałem, tam człowiek potrafi się otworzyć i wypowiedzieć,  tam jest ktoś, kto go wysłucha.“ Siostra kończy życzeniem: „Niech takimi miejscami staną się Wasze rodziny, a przez nie i cała parafia!“

Radość przepełnia nasze serca – w parafii powstało 7 kręgów. Maryja przepełniona Bogiem z pośpiechem udała sie w drogę ….  Za to doświadczenie dziękuję Maryi, s. Damianie, księżom w parafii i wszystkim spotkanym osobom.

W uroczystość Zwiastowania NMP z wdzięcznym i radosnym sercem ruszyliśmy z siostrą w drogę powrotną do Sanktuarium Wierności i na Syjon.

o.

o. Andrzej Lampkowski

 

Poprzedni wpis
Co daje nam Szensztat?
Następny wpis
Świadectwa Apostolatu Pielgrzymującej Matki Bożej z Szensztatu – Jasna Góra 2019

Podobne wpisy

Soczyste, dojrzałe pomarańcze. Aromatyczne poziomki. Pełne słońca nektarynki… Żadne z nich nie wyskoczyły nagle z nasionka. Potrzebowały czasu. Potrzebowały się zakorzenić. I samo to zajęło już parę wieczorów i kilka…
CZYTAJ WIĘCEJ

Stosując się do wymogów czasu pandemii oraz w trosce o bliźniego jesteśmy zmuszeni odwołać Msze św. 18 stycznia w Sanktuarium Królowej Jedności w Zabrzu Rokitnicy. Zapraszamy do uczestnictwa w Mszy…
CZYTAJ WIĘCEJ
Menu