OWOCE ROKU o. KENTENICHA

OWOCE ROKU o. KENTENICHA

o. Eduardo Agirre

Jasna Góra, 30.03.2019 r.

Wprowadzenie.

Droga Rodzino Szensztacka w Polsce, jestem wdzięczny za zaproszenie, które otrzymałem od Was za pośrednictwem Ojca Arkadiusza, abym uczestniczył w Waszym rodzinnym spotkaniu  i miał okazję podzielić się z wami życiem w przymierzu, które Pan i  Matka Boża czynią tak owocnym w waszym gronie. Cieszę się również, że mogę podzielić się z wami troską o proces kanonizacyjny naszego Ojca i Założyciela, a także o to, aby jego charyzmat – charyzmat Pasterza – stał się owocny w Kościele. W tym kontekście chciałbym poruszyć temat znaczenia owoców roku o. Kentenicha.

Kulisy roku Ojca Kentenicha.

50 lat od śmierci o. Kentenicha, to bezpośredni powód.

W Rodzinie Szensztackiej zawsze świętujemy daty, wydarzenia, jubileusze. Ma to związek z naszym charyzmatem, z naszym sposobem życia i kultywowaniem wiary, z postawą praktycznej wiary w Opatrzność Bożą, która ożywia nasze życie, przymierzem z Maryją, postawą wiary, którą pragniemy odnowić w życiu Kościoła.

Ma to związek z doświadczeniem i świadomością, że Bóg życia – Bóg Przymierza – pisze z nami historię. Bóg, który jest zawsze w drodze z nami i który spotyka nas w naszym codziennym życiu. Bóg, który objawia się w wydarzeniach na świecie, w nieprzewidywalności naszej rzeczywistości i w tym, co dzieje się z nami osobiście każdego dnia. To Bóg, który objawia i realizuje z nami plan miłości i zbawienia. To doświadczenie Boga, który jest wychodzącym naprzeciw miłosierdziu Ojcem, który chce naszego dobra i szczęścia. Dlatego On troszczy się o nas, przejawia się w naszym życiu i prowadzi nas przez Jego boską mądrość. Tak więc Bóg objawia się nam w Biblii, w świętej historii, której kulminacją jest zbawcze dzieło Chrystusa.

Nasze doświadczenie Przymierza miłości z Maryją uwrażliwia i uczy nas – na przykładzie całkowitego posłuszeństwa woli i planom Boga – jak możemy żyć tą wiarą, która powinna oświecać, ożywiać i motywować wszystkie nasze konkretne działania. Wiarą, która nie jest tylko teorią, zewnętrznym wypełnieniem praktyk religijnych i obrzędów, czy też działaniami i postawami bez wewnętrznego ducha, który je ożywia.

Jest to wiara, która prowadzi nas do takiej relacji z Bogiem Ojcem, która zachęca nas do wzrastania w dziecięcym zaufaniu do Niego i pozwala nam radośnie i pewnie przyjąć Jego boskie wskazówki. Wiara, która pozwala nam zmienić nasze życie od wewnątrz, od serca. Wiara, która jednoczy nas poprzez serce z Bogiem.

Jest to wiara, której uczy nas nasz Ojciec i w której daje nam jasny przykład tego, jak możemy nią żyć. To jest wiara, której doświadczyliśmy w Szensztacie i którą chcemy ożywić w Kościele. Wiara, która prowadzi nas do rozpoznania, dawania świadectwa i głoszenia, że Bóg był i jest wielki, objawił się w naszej historii i że On jest tym, który prowadzi naszą rodzinę i powierza jej misję odnowy na nasze czasy.

A 50 lat po śmierci naszego Ojca chcielibyśmy podziękować Mu za to, czym było Jego życie i za Jego wzorowe oddanie samego siebie, które otworzyło nam drogę w Przymierzu Miłości. Wdzięczność za charyzmat, za misję, którą Bóg powierzył Ojcu i do której my jako Jego uczniowie i duchowe dzieci również jesteśmy powołani, aby Jego charyzmat – nasz charyzmat -mógł stać się owocny w Kościele.

Ale nie chcemy tylko i wyłącznie celebrować dokonań Ojca Kentenicha z perspektywy czasu, ale także patrzeć w przyszłość z pragnieniem odnowienia naszego zaangażowania i spojrzenia w przyszłość oraz z zapytaniem, czy charyzmat naszego Ojca jest w nas żywy, ożywia i angażuje nas w silne przekonanie poczucia naszej misji?

50 lat po śmierci swego Założyciela, każde dzieło cierpi i zostaje wystawione na próbę. Czy ogień, który ożywiał Założyciela płonie w jego naśladowcach i czy są oni w stanie przekazać go nowej generacji oraz sprawić, aby zapłonął nowym żarem odnowy całego Kościoła.  Również w kontekście nowych okoliczności i rzeczywistości, w obliczu nowych sytuacji i wyzwań, których Założyciel nie mógł dostrzec lub doświadczyć, należy zastanowić się czy jego uczniowie są w stanie odpowiedzieć na nowe wyzwania swoich czasów kreatywnie i skutecznie, z jednoczesnym uwzględnieniem charyzmatu założycielskiego.

W tym sensie sam Ojciec Kentenich powiedział, że co 50 lat każda generacja powinna na nowo zakładać Szensztat.

Celebrowanie Jubileuszu 2014 roku i rozesłanie.

Myślę, że te tęsknoty i motywacje ożywiły obchody 100. rocznicy założenia Szensztatu. 100 lat Przymierza Miłości, które uczyniło z sanktuarium miejsce odnowy łask dla Kościoła i dzisiejszego świata.

Chcieliśmy nie tylko podziękować za owocną 100-letnią historię Przymierza, która świadczy o tym, że Bóg „był z nami wielki” i powierzył nam charyzmat na nasze czasy, ale również chcieliśmy patrzeć w przyszłość, aby odnowić naszą wiarę i zaangażowanie w misję, którą Bóg nam powierzył, aby wspierać odnowę Kościoła.

Obchody Jubileuszu 2014 roku były nadzwyczajnym doświadczeniem łaski i ponownym wyruszeniem misyjnym, które nadal motywuje i ukierunkowuje nas na poziomie światowym i sprawia, że w solidarności z innymi czujemy, że idziemy naprzód we wrażliwości na Kościół i dzieleniu się z nim wyzwaniami.

Kongres Zesłania Ducha św. 2015 i apel o Szensztat wyruszający w drogę.

To, co zostało dostrzeżone i prognozowane podczas oceny doświadczeń i wydarzeń związanych z obchodami Jubileuszu w 2014 r. na Kongresie Zesłania Ducha Św. w 2015 r., nazwano „Szensztatem wyruszającym w drogę”. Zostało to wyrażone i syntetycznie określone w memorandum Kongresu i jednomyślnie określone przez przedstawicieli Szensztatu z całego świata:

„Jako Rodzina Szensztacka, obecna na całym świecie, świętowaliśmy w naszych krajach oraz wspólnie podczas spotkań w Szensztacie i w Rzymie początek Dzieła.

Na nowo wypowiedzieliśmy nasze takdla przymierza miłości z Maryją.

Doświadczyliśmy, że Prasanktuariumjest promieniującym centrum międzynarodowego, wielokulturowego Ruchu.

Przeżywaliśmy międzynarodową Rodzinę w jedności oraz różnorodności.

Jesteśmy posłani w nowe czasy potrójnym zadaniem: „Wybieramy drogę świętości! Tworzymy autentyczne i silne więzi! Podejmujemy misyjne wyzwania!”[1]

Szensztat wyrusza w drogę!

W przeogromnym działaniu łaski Jubileuszu oraz w trudnościach, które towarzyszyły jego przygotowaniu i przeżywaniu, rozpoznajemy opatrznościowo wezwanie i zadanie od Boga. Rozpoczęła się nowa epoka naszej historii. Przepełnieni misyjnym duchem, proponujemy wszystkim ludziom ponad wszelkimi granicami – aż po peryferie społeczeństwa – przymierze miłości jako drogę i nadzieję. W ten sposób przyczyniamy się do budowania daleko sięgającej kultury przymierza. Proroczy charyzmat naszego Ojca przynagla nas do nowego założenia Szensztatu wśród uwarunkowań współczesnych czasów.

Znaczenie i owoce Roku Ojca Kentenicha

Wierzę, że to, czego doświadczyliśmy w Roku Jubileuszowym 2014, doznanie łaski, której doświadczyliśmy podczas tych obchodów, oraz to, co tak wyraźnie i trafnie wyrażono w memorandum Kongresu Zesłania Ducha Św., odzwierciedla i kształtuje wielkie ramy i wytyczne dla obchodów Roku Ojca Kentenicha i jego 50 rocznicy powrotu do domu Ojca.

Globalny, międzynarodowy strumień życia

Od momentu, gdy Prezydium generalne zapytało cały świat Szensztatu, jak uczcić 50. rocznicę śmierci naszego Ojca i Założyciela i zaproponowało, aby obchodzić rok Ojca Kentenicha w celu przygotowania się do takiej uroczystości, odpowiedź była szybka, entuzjastyczna i ogólna: rodzina Szensztacka na całym świecie zgodziła się zorganizować obchody 50. rocznicy powrotu naszego Ojca, które zostały  poprzedzone  rokiem przygotowań.

Można powiedzieć, że po raz kolejny cała rodzina Szensztacka pielęgnuje ducha, którego doświadczyliśmy podczas Jubileuszu 2014 r., który pozwala kultywować wspólny, międzynarodowy nurt życia, który wszędzie budzi wiele życia, kreatywności i inicjatywy (nie jest to tak oczywiste, że można to osiągnąć….. to nie jest coś, co można zorganizować i sfabrykować…).

Rodzina Szensztacka na całym świecie organizowała spotkania, wykłady, publikowała świadectwa ludzi, którzy znali Ojca Kentenicha.

W kilku miejscach wzniesiono oratoria lub miejsca modlitwy i spotkania z Ojcem, a jego statua lub wizerunek został duchowo wypracowany i wniesiony do naszych sanktuariów i ośrodków formacji. Były łańcuchy modlitewne, nowenny, poszukiwania jego śladów w różnych miejscach, które odwiedził w swoich podróżach po świecie. Odbyły się pielgrzymki, misje i inicjatywy apostolskie inspirowane jego duszpasterską pedagogiką i charyzmatem, a w wielu miejscach zawierano Przymierze Miłości z Ojcem Kentenichem.

Zakładam, że tutaj, w Polsce, Wy również zrealizowaliście wiele z tych inicjatyw i w ten sposób bezpośrednio doświadczyliście owocności roku Ojca Kentenicha.

15 września 2018 r. obchodzony był głównie lokalne, choć oczywiście obchody w Szensztacie (o czym mogę zaświadczyć) były szczególnym wydarzeniem. Były to szczególne chwile łaski, w których mogliśmy doświadczyć życia, które ożywia naszą rodzinę Szensztacką.

W Szensztacie wszystko poszło bardzo dobrze, z bardzo licznym udziałem Szensztatowów z Niemiec i znaczącą obecnością pielgrzymek i delegacji z różnych krajów. Nie było to święto wielkości tego, czego doświadczyliśmy w 2014 r., ale było to święto, w którym mogliśmy jeszcze raz potwierdzić, że jesteśmy duchową i żywotną rodziną, zjednoczoną przez Przymierze Miłości, zakorzenioną w Sanktuarium i utożsamianą z charyzmatem i misją Szensztatu, a przede wszystkim, że nasz Ojciec i Założyciel jest obecny i żywy w naszej rodzinie i że nadal nas inspiruje. Tak, mogliśmy doświadczyć, że nasz Ojciec żyje w rodzinie szensztackiej.

Bez wątpienia możemy powiedzieć, że doświadczyliśmy wielkiego twórczego dzieła  w całej naszej Szensztackiej Rodzinie w Roku Ojca Kentenicha i obchodami jego 50. rocznicy śmierci, _ nadal doświadczamy impulsu łask Jubileuszu 2014 roku, i że musimy iść w przyszłość z nową nadzieją i świadomością misyjną, aby wraz z Ojcem Kentenichem promować „Szensztat wyruszający w drogę”!

Wierzymy w charyzmat naszego Ojca i że jest to nasz wielki wkład w odnowę Kościoła dzisiaj. Nasz Ojciec musi stać się bardziej znany w Kościele!

Doświadczenie jedności rodziny

Międzynarodowe doświadczenie Roku Ojca Kentenich odnowiło również naszą świadomość, że jako ruch jesteśmy duchową rodziną zjednoczoną wokół naszego Ojca ożywioną przez Przymierze Miłości. Obchody 50. rocznicy śmierci Ojca były doświadczeniem rzeczywistości „cor unum in patre” w naszej rodzinie szensztackiej.

Jest to jedna z najważniejszych konsekwencji tych obchodów: odnowa jedności rodziny i wzmocnienie naszego „splatania się losów”. Mogliśmy na nowo doświadczyć, że charyzmat Ojca daje nam tożsamość, jednoczy nas i nadaje sens naszej egzystencji: Mamy misję!

Świat poprzez procesy globalizacyjne ciągle się rozwija; komunikacja przyspieszyła w sposób niewiarygodny i pozwala nam na szybki i bezpośredni dostęp do tego, co dzieje się na całym świecie, w Kościele, w innych ruchach i w prądach czasu w ogóle.

Musimy także rozwijać komunikację pomiędzy nami, koordynację i solidarność międzynarodową w rodzinie szensztackiej (w tym sensie ważne są wysiłki na poziomie międzynarodowym: koordynacja międzynarodowa, obecność w Rzymie, kontakty z innymi ruchami, rozwój komunikacji w samym Szensztacie poprzez Internet).

W ten sposób musimy się wzajemnie wzbogacać, uczyć od siebie nawzajem (pomiędzy naszymi społecznościami i lokalnymi rodzinami), wspierać się wzajemnie w rozwoju Szensztatu w różnych krajach i rozwijać wspólne inicjatywy.

Wymaga to również, abyśmy wzrastali w duchu solidarności i jedności w rodzinie, abyśmy stali się silniejsi  wewnętrznie i duchowo. Nasza federacyjność nie powinna być przeszkodą dla naszej jedności, ale okazją do wzbogacenia nas różnorodnością powołań i bogactwem życia różnych naszych wspólnot. Musimy pielęgnować solidarność między nimi; wzrastać we wzajemnym zaufaniu, w informacji i koordynacji, w koncentracji sił, aby rozwijać wspólne inicjatywy apostolskie.

Albo zjednoczymy się jako prawdziwa duchowa rodzina i będziemy się skutecznie koordynować, aby realizować nasz charyzmat i misję, albo też rozproszymy się, stracimy obecność i znaczenie w Kościele i staniemy się nieskuteczni.

Odnowa ducha apostolskiego i świadomości misyjnej

Odnowa świadomości misyjnej i ducha apostolskiego w rodzinie szensztackiej była kolejnym wyraźnym i fundamentalnym owocem roku ojca Kentenicha i obchodów pięćdziesiątej rocznicy jego powrotu do domu Ojca. Można powiedzieć, że obchody te potwierdziły i wzmocniły fundamentalną orientację całej naszej międzynarodowej rodziny: zaangażowanie się dla „Szensztatu wyruszającego w drogę”!

Szensztat, który jest ożywiany przez Zesłanie Ducha św. i który prowadzi nas do otwarcia się i głoszenia „dobrej nowiny” o wkładzie naszego charyzmatu w odnowę Kościoła. Oznacza to kultywowanie ducha apostolskiego w naszych wspólnotach.

Wymaga to od nas – i to właśnie dzieje się w różnych środowiskach Rodziny Szensztackiej – refleksji nad tym, co konkretnie oznacza „charyzmat Ojca”, aby móc lepiej go zaakceptować w jego treści i mieć większą jasność co do misji z nim związanej, oznacza to wyjaśnienie naszej tożsamości i konkretne opracowanie tego, co nas wyróżnia jako Szensztatowców i co chcemy wnieść do Kościoła.

Innymi słowy, oznacza to również podjęcie wysiłku, aby Ojciec był znany w Kościele, w naszym środowisku…. o ile mamy wpływ…. Jesteśmy jego zwolennikami i uczniami…. nasza apostolska płodność zależy od tego, czy jesteśmy wiernymi nośnikami, przedłużaczami jego charyzmatu…. z kim się identyfikujemy.

To powinno nas motywować do większej obecności i aktywności w Kościele; do uczestnictwa w życiu Kościoła lokalnego z naszym własnym charakterem i charakterystycznym wkładem, a także otworzyć nasze sanktuaria dla Kościoła lokalnego. Podejmować inicjatywy i angażować się w działania Kościoła, ufając, że jesteśmy nosicielami charyzmatu, którego nasz Kościół potrzebuje dla odnowy i ewangelizującej misji dzięki naszej obecności.

Kultywować ducha założyciela, aby „wspomagać” rodzinę szensztacką w różnych krajach, we wszystkich wspólnotach, a także kontynuować zakładanie Szensztatu w nowych krajach lub wspierać rozwój w krajach, w których się zaczyna.

Wyzwanie na przyszłość

Wrażliwość i świadomość, że stoimy w obliczu nowego etapu.

Chciałbym wspomnieć o innym aspekcie, który już wprowadza nas do następnego tematu. Postrzegam to jako wyzwanie, jako wrażliwość, nawet jako pewien niepokój, który nadaje kolor temu, co starałem się przekazać: poczuć, że znajdujemy się na progu nowego etapu w rozwoju Szensztatu i że konieczna jest odnowa, która nas przygotowuje i umożliwi nam stawienie czoła nowym wyzwaniom, przed którymi stoimy w kontekście tego, czym żyje dzisiaj Kościół i świat.

Nasz Ojciec mówi o tym, że Szensztat musi być założony na nowo z nowymi pokoleniami. Konkretnie rzecz ujmując, należy opracować nowe formy i dostosować się do wrażliwości i uczuć młodszych pokoleń, tak abyśmy mogli odpowiedzieć na ich pytania i prośby w pozytywny i konstruktywny sposób.

Konsekwentnie być obecnym i zintegrowanym w życiu Kościoła, uczestniczyć w jego duszpasterskich i ewangelizacyjnych orientacjach i inicjatywach, i angażować się w ich realizację, jak to próbuje promować papież Franciszek.

Jesteśmy Kościołem i musimy działać od wewnątrz i wnosić swój charyzmat. Naszym zadaniem jest tworzenie nowych form, struktur i organizacji, które lepiej reagują na dynamiczny świat i przyspieszone zmiany, w których żyjemy. To również nowe elementy, które pochodzą z nowych obszarów życia kulturalnego, w których Szensztat wzrasta, a odnoszą się głównie do krajów słowiańskich, w Indiach i Afryce.

Szczególne wyzwanie, jakim jest rozwój Szensztatu i owocność charyzmatu naszego Ojca obejmuje zagadnienia:

– Jak pielęgnujemy więź z Ojcem, żywą więź

– Musimy lepiej poznać jego wizję i świat jego myśli; musimy zdobyć jego pedagogikę

– Żyć wiarą i naszym chrześcijańskim zaangażowaniem pochodzącym z naszego źródła życia i łaski: Przymierze Miłości zakorzenione w Sanktuarium i powracanie do niej wielokrotnie, aby ją pogłębić i ożywić.

– Świadome zaangażowanie na rzecz jedności rodziny i koordynacji międzynarodowej.

– Zacząć od naszej tożsamości, pielęgnując ducha misyjnego i apostolskiego w kontekście wyzwań, przed jakimi stoi dzisiaj nasz Kościół i w odniesieniu do Rodziny Szensztackiej w Polsce? Jak zaakcentować rozwój i planowane projekty?

 

Tłumaczenie: o. Arkadiusz Sosna

Korekta: Małgorzata Chudzik

 

 

[1]O. H. Walter, Sendungsworte zum Neuaufbruch der Schonstattbewegung, 18.10.2014.

Poprzedni wpis
Przymierze miłości z Matką Bożą
Następny wpis
SZENSZTAT W OBLICZU DZISIEJSZYCH WYZWAŃ STOJĄCYCH  PRZED KOŚCIOŁEM

Podobne wpisy

Menu