Przymierze z Maryją

Przymierze z Maryją

16 listopada, w 134 rocznicę urodzin Ojca J. Kentenicha do Sanktuarium Wierności w Otwocku przybyli przedstawiciele radzyńskiego Apostolatu Matki Bożej Pielgrzymującej (diecezja siedlecka). Centralnym punktem ich wizyty była Msza św. w Sanktuarium, podczas której 17 osób zawarło Przymierze Miłości z Maryją. Eucharystii przewodniczył ks. Marcin Wesołowski, kapłan zaprzyjaźniony z tamtejszym Apostolatem. Nad przebiegiem uroczystości czuwały s. Katarzyna Antolak i Renata Bąbol, koordynatorka radzyńskiego Apostolatu.

Na początku homilii ks. Marcin zauważył, że pobyt w Sanktuarium nie jest wynikiem przypadku, czy ludzkiego wyboru, ale odpowiedzią na zaproszenie od Maryi.

– Ona krok po kroku, cicho i delikatnie, chce nas prowadzić do Jezusa. Ona zna nasze problemy i słabości i pragnie zbliżać nas do Chrystusa (…). Zaproszenie do Apostolatu nie dzieje się z przypadku. My często myślimy: „Ja się do niczego nie nadaję. Bóg mnie nie kocha. Nie jestem godny Przymierza z Maryją”. To największe kłamstwo! Nie dajcie go sobie wmówić. Tak, wy sami z siebie nie jesteście godni Przymierza, a ja nie jestem godny swego kapłaństwa, ale sam Bóg czyni nas godnymi! Znacie Magnificat. Maryja mówi w nim, że Bóg wejrzał na Jej uniżenie. W oryginale, w tamtym miejscu mamy słowo „nicość”. Maryja wie, że przed Bogiem jest pyłem, ale dzięki Niemu stanie się błogosławioną. Bóg i was chce uzdalniać do wielkich rzeczy. Nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej. (…)  Bóg zaprosił cię do tego małego kościółka, aby pokazać, że cię kocha. On mówi dziś: nie jesteś tu z przypadku, ale z powodu mojej woli i miłości. Ja zapraszam cię do szczególnego przymierza, do przymierza z moją Matką, z Maryją, która przede wszystkim ma cię wziąć w ochronę. Od tego momentu Ona będzie szczególnie czuwać nad twoim sercem, Ona bierze cię dziś pod swój płaszcz. To nie są wymysły! Tak jak Maryja przyjęła przyrzeczenia 9-letniego chłopca (o. Kentenicha), tak samo przyjmuje też i was – przekonywał ks. M. Wesołowski.

Tłumaczył, że Maryja każdego z nas chce kształtować i formować na wzór Jezusa.

– Kiedy już przyjmiecie Przymierze, nie oznacza, że z waszego życia znikną wszystkie trudności. Nie! Może będzie ich nawet więcej, ale ja jestem pewny, że jeżeli będziecie oddawać swoje serce Maryi, będziecie uczyć się od Niej cierpliwości, łagodności i kochania każdego człowieka, to doświadczycie cudów. Pozwólcie, by Maryja uczyniła z was Boże narzędzia; żeby wszyscy, którzy was spotkają cieszyli się, że pojawiliście się na ich drodze. My mamy dawać ludziom uśmiech, nadzieję i dobro, mamy szukać dobra. Maryja chce nas tego uczyć. Jeśli myślicie, że nie dacie rady, to dobrze myślicie. Sami możemy niewiele, ale to Maryja będzie działać w twoim życiu, i to w sposób cichy i pokorny. Nawet nie będziesz wiedzieć, jak i kiedy dałeś radę. Oddawaj się Bogu przez modlitwę, lekturę Pisma św., lekturę duchową. Staraj się kochać, wypełniać jak należy codzienne obowiązki w swoim życiu, rób to na ile możesz, na ile cię stać, na ile ci pozwalają siły. Staraj się być dobrą matka, żoną, sąsiadem… to wystarczy. Bóg nie chce od nas nie wiadomo czego. Wystarczy, że będziesz dobrze żyć w codzienności a Bóg będzie czynił z tego cuda – głosił ks. Marcin.

Na końcu podkreślał, że ludzie wierzący nie unikną trudności i prób. Doświadczył tego także sam Ojciec Kentenich, kiedy trafił do domu dziecka, a potem do obozu koncentracyjnego, kiedy był oddelegowany do Stanów Zjednoczonych…

– Bóg będzie cię wystawiał na próbę przez niepowodzenia, trudności i cierpienia, przez człowieka, który będzie ci przeszkadzał i w jakiś nieprzyjemny sposób dotykał twego serca. Dlaczego? Bo nie ma zaufania, jeśli nie ma trudu! Zaufanie rodzi się w cierpieniu i w trudzie.  Pamiętaj, masz zaufać Bogu! Jeśli coś jest Jego dziełem, to na pewno przetrwa. Zaufaj Bogu i zaufaj Maryi. Ojciec Kentenich zawsze powtarzał: „Maryja wszystkim się zajmie”. Wy idziecie ku świętości. Nie dajcie sobie wmówić, że nie możecie być świętymi. Jeśli tak, to dokąd się wybieracie? Do piekła? (…) Codziennie rano, kiedy wstaniesz z łóżka módl się:
„Boże, w Twoje ręce oddaję moje życie, Tobie się zawierzam, Tobie polecam moje serce, Ty mnie kształtuj, Ty mnie prowadź przez Serce i ręce Maryi. Udzielaj mi swoich łask”. Rób tak każdego dnia i ufaj, a zobaczysz cuda… – zakończył ks. Marcin.

Po homilii nastąpiło uroczyste zawarcie Przymierza z Maryją. Wszyscy, którzy się na to zdecydowali otrzymali z rąk ks. M. Wesołowskiego pamiątkowe medaliki z Matką Trzykroć Przedziwną. Po Eucharystii radzyńska grupa udała się na obiad. Po posiłku wszyscy obejrzeli krótki film o Ojcu Kentenichu. Potem nastąpił czas świadectw. O działaniu Boga w swoim życiu najwięcej opowiedział ks. Marcin. Kapłan podzielił się własnymi doświadczeniami duchowymi, opowiadał też o swoim powołaniu. Potem grupa wspólnie odmówiła koronkę do Bożego Miłosierdzia. Ostatnim punktem wizyty w Otwocku była krótka konferencja s. Katarzyny, która opowiedziała zgromadzonym o Krzyżu Jedności. Jest on jednym z najważniejszych elementów Ruchu Szensztackiego. Przedstawia nie tylko Jezusa na krzyżu, ale też stojącą obok Niego Maryję, która do kielicha zbiera Krew spływającą z przebitego boku swego Syna.

Zawarcie Przymierza z Maryją było historycznym momentem i wielką radością dla całego radzyńskiego Apostolatu. – Przygotowywaliśmy się do tego momentu przez cały rok. Pobyt w Sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej był dla nas prawdziwym zetknięciem nieba z ziemią. Doświadczyliśmy tego bardzo namacalnie. Mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości znów zbierze się grupa chętnych, którzy zapragną jeszcze ściślej połączyć się z Matką Boża przez to wspaniałe Przymierze – podsumowuje koordynatorka Renata Bąbol.

Tekst i zdjęcia – Agnieszka Wawryniuk

Poprzedni wpis
Skupienie Adwentowe Rodziny Szensztackiej przy Sanktuarium Wiernościw Otwocku – Świdrze
Następny wpis
Rodzinne kolędowanie

Podobne wpisy

Oddać się całkowicie Maryi Por. J. Kentenich, Narzędzie w dłoniach Maryi, s. 93n © Copy right Hanna Grabowska Aby móc należeć całkowicie do Matki Bożej, odrywamy się coraz bardziej od…
CZYTAJ WIĘCEJ